Search

Content

środa, 27 lutego 2019

Jurek

Zero przeczucia, w pewnym momencie podejrzenie podszyte śmiechem, brakiem wiary i szeroko pojętą niemożliwością. Wyniki testu jednoznaczne, jednak pozostawiające wiele wątpliwości. Wyniki krwi jednoznaczne bardziej, jednak nadal nie rozwiewają. wątpliwości. Niedowierzanie, strach, ekscytacją mieszają się. Siedzenie jak na szpilkach zanim zimna sonda dotknie mojego brzucha. Wykształcony w temacie człowiek, sprawia, że nie ma już niepewności, pozostaje przy tym profesjonalny i empatyczny, co jest ważne, ponieważ okazuje się, ze jest już bardzo późno. O włos za późno, ale zbadać wszystko na tyle dokładnie, aby łzy z przerażenia czy wszystko jest dobrze, przestały płynąć po policzkach. Kolejny dzień kolejna sonda przy moim brzuchu. 40 bardzo długich minut, dzięki którym odczuwamy ulgę tak ogromną,że nie sposób tego wyrazić. Jest dobrze a nawet bardzo. Łzy płyną, ale ze szczęścia, bo przecież tyle lat pozbawiano mnie złudzeń. Wszyscy mogą wiedzieć, dzielić radość z nami. Wspaniały czas, którego wcześniej się bałam, a który był dla mnie łaskawy i sprawił, ze czułam się wyjątkowa jak nigdy dotąd. Nigdy tego nie zapomnę. Masa przemyśleń i lektur, żeby odnaleźć się w sytuacji, i zrobić wszystko najlepiej jak potrafimy, bo druga okazja może się nie powtórzyć. Masa wątpliwości i obaw spowodowana lekka tęsknotą za życiem, które wkrótce zmieni się na zawsze. Na zawsze. Przygotowujemy się sumiennie, dom się zmienia my się zmieniamy. Czasu było dużo i niedużo, ale od wakacji pędził niesamowicie. W przeddzień nie czuliśmy stresu, w końcu próbowaliśmy się do tego przygotować kilka ostatnich miesięcy. Dzień zero, były radosny, również dlatego, ze otrzymaliśmy najpiękniejszy prezent na 5 rocznice ślubu. Godzina zero, stresu nie da się uniknąć, tym bardziej, że jest opóźnienie i w związku z tym za dużo czasu na myślenie. Dodatkowe komplikację potęgują niepokój, zniecierpliwienie i zmęczenie. Urodziłam, łzy wzruszenia, czuję Cię przy swoim policzku, jesteś z nami Synku. Jest 13.09.2018 godzina 14:45, ważysz 3250 g i mierzysz 54 cm. Cud. Witaj na świecie Jurek.


0 komentarze:

Prześlij komentarz